Bazy SKPB Lublin

Zawadka Rymanowska to obecnie główna baza SKPB Lublin. Dzięki dotacji z PTTK i znacznym środkom własnym 18 lipca 1998 r. zakupiono "chatę w górach". Mimo, że stara łemkowska chyża była w dość dobrym stanie, to wymagała jednak przeprowadzenia pewnych robót remontowych. W końcu przetrzymała Akcję "Wisła", a później XXX – lecia SKPB :) Stała się miejscem zakończenia jesiennego rajdu "Beskid Niski".

W lecie (tj. lipcu i sierpniu) prowadzona jest baza namiotowa zrzeszona w Unii Baz. Oprócz samej chałupy na 0,5 ha powierzchni znajduje się, równie zabytkowy co chyża, spichlerzyk, który znacząco zwiększa możliwości noclegowe bazy :)

Zawadka stanowi świetny punkt wypadowy dla wycieczek pieszych na Piotrusia, Chyrową, Cergową, czy Kilanowską (jaskinie na dwóch ostatnich!). W zasięgu wycieczki jednodniowej znajduje się pustelnia św. Jana, Dukla z barokowymi zabytkami oraz słynne miejscowości uzdrowiskowe - Iwonicz i Rymanów.

ZLIKWIDOWANE
Banica k. Gładyszowa – pierwszy typowy "dom w górach" SKPB Lublin. Chałupa pamiętająca II Wojnę Światową, działania UPA i Akcję "Wisła". We władanie lubelskich przewodników przeszła w 1977 r. Sam budynek, mimo że mocno zaniedbany, rokował nadzieje na przyszłość. Po licznych i wymagających pracach remontowych doprowadzony został ostatecznie do stanu używalności. Jednak już na przełomie 1979 i 1980 r. pojawiły się pierwsze konflikty pomiędzy SKPB Lublin a "Almaturem", z którym Koło było powiązane. Z biegiem czasu Banica przestała być chatką studencką SKPB, a studenckim schroniskiem "Almaturu". Z czasem zyskała: elektryczność, dobry dojazd, szalunek wewnętrzny, nową kuchnię i świetlicę, ale całkowicie utraciła pierwotną atmosferę dzikości. Ostateczne rozwiązanie kwestii chaty w Banicy przyniosło wczesne popołudnie 9 lutego 1997 r. Remontowane schronisko spłonęło. Obecnie na zgliszczach chaty znajduje się Gościniec Banica, ale w rzeczywistości nie ma z nią nic wspólnego.
Projektem związanym z Banicą była próba urządzenia w okolicy skansenu łemkowskiego. Jednak kwestia ta została ostatecznie wyjaśniona w 1982 r., kiedy to zawaliła się drewniana czasownia – jedyny ślad po świetności wysiedlonej wsi - burząc jednocześnie podwaliny pod całą działalność skansenu.
Jawornik baza namiotowa prowadzona była wspólnie z Orkiestrą św. Mikołaja w okresie letnim (lipiec i sierpień) od 1999 r. Znajdowała się w niezwykle urokliwej dolinie – miejscu dawnej wsi, gdzie jedyną pamiątką po dawnych mieszkańcach są zdziczałe drzewa owocowe, resztki piwnic i studni porosłe już trawą i mchem. Co roku, w lipcu odbywał się tu miejscowy odpust folkowy – „Imieniny sołtysa”. W czasach działania baza zrzeszona w Unii Baz. Ostatni sezon funkcjonowania to 2005 r.
W 2006 r. członkowie Orkiestry św. Mikołaja rozpoczęli prace nad projektem parku kulturowego pod nazwą "Rezerwat Pustki", który nie przewidywał dłuższego egzystowania bazy namiotowej SKPB Lublin. Ambitny pomysł spotkał się z dużym zainteresowaniem władz gminy Komańcza i minimalnym tamtejszych mieszkańców, którzy rozebrali kilka piwnic i pozyskany materiał wykorzystali w celu utwardzenia drogi dojazdowej do kapliczki i cmentarza w Jaworniku. Pojawiają się głosy, sugerujące że cała idea zamieni się w mało znaczącą cepeliadę, niemniej do sfinalizowania projektu jeszcze długa i kręta droga.
Zalesie - najstarsza baza SKPB Lublin. Za zawrotną kwotę 20 000 złotych 22 lutego 1975 r. podupadająca chałupa i całe 5 arów ziemi stało się własnością koła. Działy Grabowieckie to nie Bieszczady, czy Beskid Niski, ale na bezrybiu nawet rak ryba.

Od samego początku z ogromnym zapałem przeprowadzano prace mające dostosować chałupę do potrzeb SKPB. Wykonano nowe meble, znalazło się nawet miejsce na rabatkę. Z pomocą przyszła cała wieś. Przeprowadzono tu między innymi obchody 4 – lecia koła, powitania wiosny. Jednak czas szedł do przodu. A wraz za nim cały świat. SKPB posiadało już swoje miejsca w Beskidzie Niskim (Banica). Zalesie powoli traciło na znaczeniu. Coraz częstsze włamania do chałupy i kradzieże zniechęcały do wizyt. Kawał historii odchodził w zapomnienie. Nie zmienił tego nawet remont generalny przeprowadzony w latach 1984 – 1987.

Chata w Zalesiu okres swojej świetności ma już za sobą. Znajdująca się 5 km od Izbicy nie mogła konkurować z chyżą w Zawadce Rymanowskiej. Przestała być atrakcyjna. Okazało się, że znajdująca się na uboczu, w wymarłej już wiosce, jest nie po drodze. Obecnie chyli się ku upadkowi – zarówno w przenośni jak i rzeczywistości. Została, tak jak i cała wieś, wspomnieniem.